Sny

Zawsze lubiłam śnić, miewałam piękne kolorowe sny, niektóre nawet się powtarzały. Czekałam z niecierpliwością na noc.

A od jakiegoś czasu dużo bym dała, by w ogóle nie mieć snów. Same koszmary. A nie uważam, by sny były bez znaczenia, przeciwnie.  Nie mówiąc o tym, jak wpływają na nastrój.  W efekcie chodzę zdenerwowana, niewyspana i wciąż się zastanawiam, co się dzieje.  I te dziwne myśli, gdy jestem na wpół przebudzona, o których pisałam wcześniej.

Może więcej ruchu i ćwiczenia mi pomogą? Może to tylko kwestia tego.  Tabletki na sen biorę te same (bez nich nie zasnę wcale) , ale one nigdy żadnych koszmarów nie wywoływały.  A może mózg mi szaleje, bo nic nie piszę? Nie liczę „Zaginionego” bo to bardziej szkic i mimo zmiany koncepcji nie rozumiem go za bardzo. Na razie jednak nie nacisnęłam przycisku „delete”. Miotam się z tą książką nieźle.  Jeszcze w życiu tak nie miałam.

A wracając do snu. Tyle lat w nim spędzamy, że nie może być on czymś bez sensu, jakimś nieistotnym wytworem umysłu.

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: