Sny

I znów mam te sny…Każdej nocy. Jakiś czas ich nie było, ale nad łóżkiem wisiał indiański łapacz snów i działał. Niestety, Czuczu go rozwalił  i te cholerne sny wróciły.

Nawet jak fabuła jest inna, to powtarzają się te same elementy i te same niemiłe (lekko powiedziane) uczucia.

Kiedyś nazwałam je snami o niewidzialności (dałam je Kasice Mowce), bo niby byłam, ale nikt mnie nie widział ani nie słyszał, przy stole brakowało dla mnie krzesła, komórka nigdy nie działała (to tak w skrócie) , po prostu pętla i klaustrofobia. Teraz są podobne, tez klaustrofobiczne , ale jestem widzialna , tylko ze niewiele to zmieniło. W każdym śnie są też rodzice.

Mam gdzieś jeszcze schowanego innego łapacza snów, powieszę gdzieś wysoko.  Czy ktoś wierzy czy nie, w moim przypadku działa.  Może dlatego , ze religia Indian Północnej Ameryki jest mi bliska . I może dlatego, że w to wierzę.

Byleby minęły, potem mają wpływ na cały dzień…

Zresztą ja wierzę mocno w sny, to tylko nasza druga rzeczywistość, w której spędzamy połowę życia. Każdy coś oznacza i  coś chce powiedzieć, coś ważnego.  Tym bardziej jestem zaniepokojona..

” Inna przypowieść Indian Chippewa mówi o tym, że kiedyś ludzi dręczyły koszmary senne. Wielu starczych i leczniczych ludzi próbowało na wszelkie sposoby rozwiązać ten problem, ale żadnemu z nich to się nie udawało. Zwołano więc naradę. W czasie jej trwania jeden starszy miał wizję, w której ukazała mu się pajęczyna rozpięta na obręczy, ozdobiona piórem i koralikami. Miała ona więzić złe sny, a przepuszczać jedynie te dobre. Starsi wzięli się do roboty i stworzyli łapacze snów na sposób ukazany w wizji. Kiedy ludzie zaczęli je używać, złe sny odeszły.
Densmore wspomina też, że podobne obręcze tkali Indianie Pawnee. Miały one przedstawiać Kobietę Pająka, ducha, który miał pieczę nad bizonami.
Półokrągłe jednak ramki z rzemienną plecionką wewnątrz spotkać można w połowie XIX wieku jako popularne elementy dekoracyjne tak u Indian Lakota, jak i u sąsiadujących z nimi innych plemion. Jedna z przypowieści mówi, że dawno temu, kiedy świat był młody, pewien stary lecznicy człowiek Indian Lakota był na wysokiej górze, gdzie miał wizję. W wizji tej Iktomi, wielki oszust i nauczyciel mądrości, pojawił mu się jako pająk. Przemówił on do starca w świętym języku. Mówiąc, wziął w ręce obręcz z wierzbowej gałęzi, do której przyczepione były piórka, końskie włosie oraz koraliki, i zaczął pleść sieć. Mówił do starca o kręgu życia:
– Zaczynamy żyć jako niemowlęta, potem jesteśmy dziećmi, następnie dorosłymi. W końcu dochodzimy do wieku starczego i trzeba się nami opiekować jak niemowlętami, co kończy koło. Ale – mówił Iktomi dalej tkając sieć – w każdym okresie życia spotkać można wiele sił. Jedne z nich są dobre, inne złe. Jeśli posłuchasz tych dobrych, pokierują one tobą w dobrym kierunku. Jeśli posłuchasz tych złych, poprowadzą one cię z złą stronę i mogą cię zranić.
Kiedy Iktomi skończył, dał starcowi sieć i powiedział:
– Ta sieć jest idealnym kołem, ale w środku ma dziurę. Użyj tej sieci by pomóc swym ludziom osiągnąć ich cele poprzez robienie dobrego użytku z ich marzeń, snów i wizji. Jeśli wierzysz w Wielkiego ducha, to ta sieć złapie twe dobre myśli, a złe przepuści przez dziurę.
Starzec przekazał swą wizję ludziom i wielu Indian powiesiło łapacze snów nad swymi łóżkami, by wyłapywać dobre sny.
Indianie Cree, tak jak i Indianie Chippewa, chętnie zawieszali łapacze snów nad głowami niemowląt umieszczonych w specjalnych kolebkach, lub przy dziecięcych legowiskach.
Często powtarzana przez Indian legenda mówi, że dawno temu pewna stara kobieta pod sklepieniem swego szałasu zobaczyła pająka tkającego sieć. Obserwowała go i podziwiała jego pracę. Chroniła pajęczynę, bo wokół biegały dzieci, które mogły ją zniszczyć. Kiedy pająk zakończył swą pracę, do sieci zaczęły wpadać różne owady. Pewnego dnia pająk postanowił odejść. Zanim to uczynił, podziękował kobiecie:
– Dziękuję ci bardzo, że mnie chroniłaś i osłaniałaś. W dowód wdzięczności ofiaruję ci niezwykły podarunek. Dam ci moją pajęczynę, która odtąd będzie chwytała wszystkie sny, które wejdą do twego namiotu. O świcie wszystkie twoje złe sny odejdą.
Według Larry’ego White Dirt istnieje podanie, według którego łapacz snów pochodzi od młodego Indianina, zwanego Słodkie Lekarstwo. Kiedy odbywał on obrzęd poszukiwania wizji, która wskaże mu drogę w życiu, pająk przekazał mu tajemnicę sieci; krąg tworzący łapacza snów przedstawiać ma życie, a sieć łączy sny i modlitwy ze środkiem, a przez otwór przechodzą one do niebios i Stwórcy.
Według Brycene Neiman, kustosza Narodowego Muzeum Indian Yakima, łapacze snów były używane wśród plemienia ze środkowego stanu Washington, zwanego jako Ludzie Wodza Mosesa, które w połowie XIX wieku zamieszkiwało tereny Indian Colville. Sąsiednie plemiona uważały Wodza Mosesa i jego ludzi za bardzo uduchowioną grupę ludzi. Podczas gdy wszyscy Indianie zaangażowali się w walki z Białymi, Wódz Moses skonstruował przyrząd podobny do łapacza snów, aby z jego pomocą patrzeć na drugą stronę. Następnie dzielił się ze swymi ludźmi tym, co widział przez otwór łapacza snów. Były to prorocze przesłania, przekazywane najczęściej w formie pieśni, które dawały ludziom pewien rodzaj nadziei, by mogli zmierzyć się z mijającym biegiem życia.
– Ci, którzy potrafią połączyć się z drugą stroną… To jest klucz! – Powiedział Neiman.
Zdaniem Neiman, sieć oznacza tę większość spośród nas, którzy nie będą mieli możliwości zobaczenia drugiej strony dopóki nie nadejdzie ich czas. Otwór w sieci to ci, którzy mają tę możliwość już teraz.
Kontrowersje powstałe wokół religijnego znaczenia łapacza snów wśród niektórych plemion sprawiły, że dla ludzi ze środkowego stanu Washington ma on szczególną wartość.
– Sny są stanem ducha – powiedział Neiman. – Każdy śni, ale tylko nieliczni potrafią przejść na drugą stronę. Ci, którzy potrafią, są uważani za uzdrowicieli. Sprowadzają oni pieśni i wizje dla pozostałych. ”

(źródło tekstu:  http://www.huuskaluta.com.pl/marekc/parfleche17.php#lapacz )

Mój przyjacielu
One znowu wrócą.
Na całej Ziemi.
One znowu wracają.
Prastare nauki Ziemi,
Prastare pieśni Ziemi.
One znowu wracają.
Mój przyjacielu, one wracają.
Skieruję je do Ciebie.
I dzięki nim
Zrozumiesz,
Zobaczysz.
One znowu wracaja
Na Ziemię.

SZALONY KOŃ – CRAZY HORSE
(1842-1877)
„Oni wrócą”

Warto obejrzeć całość, około 11 minut..

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: