Uprzejmość (nie zawsze ) mile widziana…

W „Kobiecie w wynajętych pokojach” napisałam :

„„To pora ciszy, w której uwalnia się bełkot i prawda. Gdy wstanie dzień, wyda Ci się rojeniem, bzdurą, której będziesz się wstydziła, bo znów wciągnie Cię dzień dobry i miłego dnia, do widzenia i co słychać, uporządkowane zdania (…), wyważone zdania, którymi komunikujesz się z ludźmi. W bełkocie jesteś wolna. Dlatego się go wstydzisz. Prawie czujesz, co jest ważne. Teraz, w porze-nieporze. Czai się tuż za rogiem, tuż obok, prawie to masz. Ale zaraz wstanie dzień i znów nic nie będziesz wiedziała. Ważne staną się substytuty, atrapy (…) aż do chwili, gdy hałas ucichnie.”

Uporządkowane, wyważone zdania… Tak, ludzie grzeczni  posługują się często formułkami, mówiąc  zdania, które nic dla nich nie znaczą. Życzą dobrego dnia, ale tak naprawdę tylko to mówią, bo tak jest przyjęte.  Dziękują i przepraszają, jak dobrze wychowane papugi.  Z uśmiechem na twarzy powiedzą, że napisałaś doskonałą książkę i świetnie wyglądasz, nawet jeśli myślą inaczej.  Ta grzeczność czegoś ich pozbawia, zubaża.

Wolę niegrzecznych, za to szczerych.

Oczywiście, gdyby nie te „uporządkowane, wyważone zdania”, ludzie wyrzynaliby się we własnych domach. Choć i tak to robią, tylko w uprzejmy, niemal elegancki, wyrafinowany  sposób.

Wcale nie jest łatwo być niegrzecznym,  być sobą, uważać na słowa, posługiwać się niemal chwytami marketingowymi w komunikacji z ludźmi.

Ale nie ma przymusu.  Każdy ma wybór.  Czy powie obłudnemu iż jest obłudny lub go zignoruje,  czy też życzy mu miłego dnia i podziękuje grzecznie za uprzejme, fałszywe słowa, dusząc w sobie obrzydzenie.

Z drugiej strony świadomie stosowana „grzeczność” bywa niekiedy sposobem na chamów.  Pamiętam, jak mieszkałam w kamienicy pełnej meneli, odruchowo mówiłam „dzień dobry”, bo też mam owe formułki wpojone wraz z abecadłem, a oni patrzyli na mnie jakbym ich obraziła. Pewnego dnia sami zaczęli  życzyć miłego dnia.   Co zresztą niczego nie oznacza…To tylko anegdota.

Tak ja ta, którą opisał Bukowski w „Hollywood”:

” Otworzył wysoki, szczupły delikacik, z gatunku tych, co to rozsiewają wokół siebie woń sztuki. Widać było na kilometr, że przyszedł na świat Tworzyć. Tworzyć wiekopomne dzieła, nie nękany przez przyziemne troski, jak ból zęba, pieskie szczęście czy brak wiary we własne siły. Miał wygląd geniusza. Ja sam wyglądam jak pomywacz w knajpie i tego rodzaju typki zawsze mnie wkurwiają.

– Przyjechaliśmy po brudną bieliznę do prania – powiedziałem.

– Nie zwracaj na niego uwagi – pośpiesznie włączyła się Sara”

(to scena, w której Bukowski przyjeżdża do Hollywood zaproszony by napisać scenariusz, jedna z pierwszych w książce).

Wbrew pozorom, te anegdoty mają wiele wspólnego. 😉

Powtórzę za  Paulem Ardenem:

Właściwy punkt widzenia nie istnieje.

Istnieje standardowy albo konwencjonalny punkt widzenia.

Istnieje ogólny punt widzenia, podzielany przez większość.

Istnieje skrajny punkt widzenia, który podzielają nieliczni.

Ale właściwy punkt widzenia nie istnieje.

Zawsze masz rację. Zawsze się mylisz.

Wszystko zalezy od przyjętej perspektywy.

W kazdej dziedzinie postęp zawdzięczamy ludziom ze skrajnym lub osobistym punktem widzenia.

I jeszcze cytat:

” Niewielu jest żyjących ludzi, z którymi chciałabym wspólnie tańczyć, spać, modlić się czy dzielić chlebem i winem. Tego ostatniego oczywiście czasem nie da się uniknąć, skoro żyjemy w społeczeństwie i chcemy pozostawać jego cząstką, ale sytuacje takie można znieść, zważywszy, że nie jest to jedyny dostępny sposób odżywiania się”.

M.F.K. Fisher „Alfabet smakosza”

Reklamy

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: