Kontemplacja tektury

Znajoma namówiła mnie na  jakąś „Mapę Marzeń”.  Znalazłam odpowiedni artykuł i zaczęłam działać.

Pisali, ze trzeba w spokoju , powoli i na luzie na kawałku tekturki umieścić kartkę a na tę kartkę ponaklejać zdjęcia powycinane z gazet, które symbolizują nasze marzenia, np. samochód, zakochana para, dom, banknoty itd. Więc wzięłam te kilka gazet co to je miałam akurat i w żadnej nie mogłam znaleźć banknotów.

W końcu znalazłam w jakiejś reklamie więc wycięłam wszystkie, obok jakiś dom, który też wycięłam, w środku moja fota. W szale szukałam po gazetach więcej banknotów, znalazłam. Myślałam, że zwariuję z tym klejeniem, w końcu skończyłam i przybiłam tekturkę młotkiem nad łóżkiem, jak kazali.

Zwłaszcza dom mi się spodobał, taki fajowy, z drewna…

I przychodzi mi tu kolega i się pyta, czemu ja sobie kościół na tej mapie marzeń nakleiłam?   Jaki kościół?, pytam się go. ” No ten” i pokazuje na dom. Jak się przyjrzałam, to niestety miał rację.

Kurczę! Natychmiast gorączkowo przeszukałam kosz na śmieci, bo gazety wywaliłam. Niestety nie było żadnego ładnego domku na wsi z ogrodem ani willi z basenem, nic do cholery! Wycięłam w końcu z przewodnika po Polsce, ale nie mam pewności czy to nie jest znowu jakaś zabytkowa świątynia.

Z „zakochaną parą” też był kłopot bo znalazłam tylko zdjęcie jakiejś pary staruszków, no ale z braku laku nakleiłam.

I teraz się boję, że : miłość czeka mnie dopiero na starość , przez cholerny wizerunek kościoła pustelnicze życie mam zapewnione i jeszcze jak w amoku wycinałam banknoty to je trochę podarłam i zakleiłam jakimś „wzrostem”.  A mam kontemplować tę tekturę.

Chyba muszę zrobić nową;-)

Tylko młotek zgubiłam. Ale, jak zwykle , użyje tłuczka do mięsa;-)

 

 

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: