Wisława Szymborska

ts-032-03468_tylko-36.pdf

Pamiętam, jak mama chodziła do „Wisi”, jak mawiano lub do : ”  Pani sz”, jak też mawiano, na kolacje z loteryjkami. Ona organizowała loteryjkę i każdy losował i coś wygrywał.

To były tak zwane tajne spotkania, niewielu miało wstęp.

Ona się broniła przed ludźmi.

Była łagodnie stanowcza, jak mówi Marta Wyka.

Odmawiała lotu samolotem, kiedy nie wolno było palić.

Chroniła siebie.

Zatem dajcie jej spokój.

Niech zapali sobie papierosa…….

Jak umarła moja matka, chciałam wyłączyć tv, radio, net. To samo jak 3 tygodnie potem umarł ojciec Maciek. Ale to trzeba zrozumieć.

Jak się przeprowadziłam do mieszkania”pod Miłoszem” ( akurat ten sam adres)

Widziałam kwiaty, które  ludzie kładli.

Pod oknem.

Ale też przejeżdżały ciężarówki.

Pod  tym    samym.

Ale to nie ma sensu. Ale też : nikomu nie wolno odbierać prawa do żalenia się..

Reklamy

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: