Zmasowany atak

To chyba przez nagłe ocieplenie…

Wczoraj wieczorem miałam w mieszkaniu  – nie kilkanaście! – kilkadziesiąt komarów, tak  na oko z 7o sztuk. Połowę zabiłam, ściany lekko zaczernione teraz, a ja pogryziona. Masakra.  Jak w horrorze.

Jeszcze czegoś takiego nie przeżyłam, nawet na wsi na Mazurach.

Chyba zdecyduję się na jakieś ultradźwiękowe urządzenie odstraszające owady, sama moskitiera może nie wystarczyć.

Pamiętam takie lato, kiedy było ponad 40 stopni w Krakowie….owady szalały. Nawet ptaki zaatakowały jakieś dzieci w piaskownicy, a u mnie  rozlazły się te ohydne „żmijki”.

Okazało się potem, ze nie tylko u mnie.

Nie chcę powtórki z rozrywki, choć tu gdzie teraz mieszkam, raczej nie ma wilgoci, ale cholera wie… lepiej się zabezpieczyć.

Mam  moskitierę w drzwiach, ale do wymiany a poza tym ona chroni tylko przed tymi latającymi.

Brrrr…

W efekcie obudziłam się przed 4 nad ranem. I będę miała cały dzień  do tyłu.

Nawet nie rozśmieszyły mnie porady, które znalazłam na jakiejś stronie.

Oto niektóre  z nich:

” nie trzeba się niczym nacierać jeśli zastosujemy żywą przynętę, zwłaszcza w podróżach – zwykle jest to osoba o zapachu najbardziej odpowiadającym miejscowym komarom”

‎”wtedy komary wariują na jej punkcie innym dając spokój – jak duży spokój, zależy od położenia przynęty – nie może być za blisko innych, ani za daleko… oraz najważniejsze: atrakcyjności jej zapachu, aby go wzmocnić żywa przynęta powinna się pocić:-)”

Plus dużo cebuli i czosnku…dziękuje bardzo;-)

Reklamy

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: