Fotograf wojenny

en

oraz strona:

James Nachtwey

Warto zobaczyć cały dokument Christiana Frei o Jamesie Nachtwey, najbardziej znanym fotografem wojennym na świecie.  Dokument jest dość wstrząsający, ale najważniejsze w nim są słowa samego Natchweya.

Ciekawsze niż jego znane credo:

„Dlaczego fotografuję wojnę?

Wojny toczono od zawsze. Współcześnie przez świat nadal przetaczają się konflikty zbrojne. Jest mała szansa, że w przyszłości wojen nie będzie. Wraz z postępem ludzkiej cywilizacji, metody zabijania naszych braci stawały się coraz skuteczniejsze, bardziej okrutne i wyniszczające.

Czy przy pomocy fotografii można wyeliminować jakieś istniejące od zarania zachowanie człowieka? Nierównowaga tych dwóch dziedzin jest uderzająca. Jednak ta idea mnie inspiruje. Dla mnie siła fotografii leży w zdolności do ujawniania naszych ludzkich odruchów. Jeżeli wojna jest próbą zanegowania humanitaryzmu, to fotografię można postrzegać jako przeciwieństwo wojny – jeśli fotografię użyje się odpowiednio, to stanie się ona istotnym składnikiem antidotum przeciw wojnie.

W pewnym sensie, jeśli ktoś udaje się do strefy konfliktu, aby opowiedzieć reszcie świata, co widzi, to jest to metoda negocjacji pokojowych. Być może właśnie dlatego siły sterujące konfliktami tak bardzo nie chcą dopuszczać fotografów do regionów ogarniętych wojną.

Gdyby każdy mógł choć raz zobaczyć na własne oczy, co biały fosfor może zrobić z twarzą dziecka, lub doświadczyć niewymownego bólu po trafiniu kulą lub też zobaczyć jak stalowy szrapnel odcina komuś nogę – gdyby każdy mógł poczuć ten strach lub rozpacz choć jeden raz, to wtedy jasną pojęlibyśmy, że nie można pozwolić, aby komukolwiek stały się takie rzeczy. Jednak wszyscy nie mogą tego doświadczyć, dlatego wysyła się tam fotografów – żeby ich zdjęcia poruszyły widzów i przybliżyły koniec wojny. Zdjęcia muszą być na tyle mocne, aby przebić się przez szum współczesnych mediów i wytrącić ludzi z ich obojętności. Takie zdjęcia mogą przyczynić się do powstawania innych protestów przeciw wojnie.

Najgorszą rzeczą dla mnie jest poczucie, iż zarabiam na czyjejś tragedii. Taka myśl mnie prześladuje. Muszę się liczyć z tym, że jeśli kiedykolwiek zastąpię szczere współczucie pogonią za realizacją własnych ambicji, uszczerbek poniesie moja dusza. Innej drogi nie ma, o ile mam poczuwać się do odpowiedzialności względem fotografowanych ludzi. Samo skierowanie aparatu przez outsidera jakim jestem na innych ludzi już może być naruszeniem zasad humanizmu. Jedyna metoda usprawiedliwienia mojej działalności to odczuwanie szacunku wobec cudzego położenia. Dopóki tak się dzieje, jestem akceptowany przez innych i dopóty sam akceptuję siebie.

James Nachtwey

Reklamy

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

2 responses to “Fotograf wojenny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: