Uwaga na okładki!

Zwłaszcza tylne;-)

Ile razy ja się przejechałam, bo zamiast przejrzeć książkę w księgarni, przeczytałam tylko opis na tylnej okładce.

Fajne, super, hit a potem…co za gniot!

Okładki mylą. I teraz to wiem i to napiszę i najwyżej się WL obrazi.  Jak mi chcieli napisać na okładce ostatniej książki: “perypetie czterdziestolatki, która dostaje romantyczne smsy” to myślałam, że ich zabiję.  Perypetie to mogą mieć harcerze!!!, ryknęłam.  I jakie smsy??

Najlepiej przeczytać pierwsze zdanie i gdzieś tak …powiedzmy stronę 30-stą…;-)

Później słyszałam, że napisałam książkę o singlach. Bo tak napisali na tylnej okładce.

A to nieprawda.  (Nie zawsze ten kto pisze ma wpływ na to, co będzie na okładce, o czym czytelnicy na ogół nie wiedzą).

Więc mówię Wam: okładki mylą.

Najczęściej opis pochodzi od wydawcy „pod półkę” w księgarni, z kolei tak zwane „polecenia” innych pisarzy to na ogół ściema.

Reklamy

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: