Dynamit pakuje się w małe paczuszki

Dostałam list od czytelniczki mojej „Kasiki Mowki” :

Dzisiaj przeczytałam „Kasikę Mowkę”. Na jednym posiedzeniu, bo inaczej się nie da. Nie jest łatwo napisać taką książkę. Nie jest łatwo ją czytać. Trudno ją zrozumieć i trudno zapomnieć. Czytelnik, jest jak tytułowa Kasika, zagubiony, zdezorientowany, do tego wstrząśnięty i zniesmaczony wydarzeniami, w których uczestniczy.
Nie rozpieszcza Pani czytelnika wyjaśnieniami. Niech czytelnik myśli co chce.
W sposobie wychowania, jaki stosuje babcia Anna widzę pewien schemat, który stosowano wobec dziewczynek z tzw. dobrych domów. Tutaj jest przerysowany, ale żyją całe pokolenia niesamodzielnych kobiet, uzależnionych od opiekunów, a potem od męża, jakikolwiek by był.
Bo następnym etapem takiego wychowania jest wydanie dziewczyny za mąż, za odpowiedniego mężczyznę. Babcia nie miała na taki ruch dość siły. Poza tym nie przygotowała Kasiki do roli żony i gospodyni. Egoizm? Źle pojęta dobroć? Nie wiemy.
Chwilami zastanawiałam się, czy Kasika nie jest sawantem, geniuszem, ale zarazem osobą upośledzoną, cierpiącą w pewnym stopniu na autyzm. Ona nie ma żadnych umiejętności społecznych, zero empatii.
I lęk. Istnieje podejrzenie, że w życiu Kasiki coś się wydarzyło, coś czego nie pamięta, ale naznaczyło piętnem jej psychikę.

Spotkałam w życiu hermetyczne rodziny, nie tak bardzo, ale wystarczająco, żeby skrzywić psychikę dziecka. Rola opiekunów w pierwszych latach życia jest decydująca.
Jak w powieści (i filmie) „Przepiórki w płatkach róż” Laury Esqiuvel, gdzie najstarsza córka była wychowywana na opiekunkę dla starzejących się rodziców. Nie wolno było jej wyjść za mąż.
Podobnie niesamowita opowieść o zniewoleniu i uzależnieniu.

Musiałam na gorąco napisać o Pani książce. Bo inaczej pęknę. Taka mała książka i tak wielki ładunek emocji. Ale racja, dynamit pakuje się w małe paczuszki.

Pozdrawiam, Magda

 

Najbardziej zaintrygował i zaskoczył mnie ten tekst:  Istnieje podejrzenie, że w życiu Kasiki coś się wydarzyło, coś czego nie pamięta, ale naznaczyło piętnem jej psychikę.

Nikt wcześniej nie napisał takiego zdania ani w książce nie ma niczego, co sugerowałoby takie zdarzenie. Tymczasem ja sama mam okres w życiu, którego nie pamiętam. Ciekawe czy Pani Magda ma aż taką intuicje czy po prostu „trafiła”?

Reklamy

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: