I wałęsają się tu rude koty…

Rude i szylkretowe zdominowały okolicę…Ludzi się nie boją, wypasione są, przymilne. Z jednej strony to niedobrze, taka ufność, ale może nikt im tu krzywdy nie zrobi.  Poza mieszkańcami mało tu gości. I dobrze. Turyści wałęsają się jeszcze drogą w stronę kopca, mijani przez nielicznych biegaczy i spacerowiczów.  Czasem mam wrażenie, ze wciąż jest sobota i do tego późny wieczór.  Właściwie słyszę tylko szczekającego psa.

Advertisements

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: