I jeszcze jeden z…2008 roku

To ja byłam zakochana???? :-)))

  1. Kobieta poza zasięgiem

Przeniosła się. Nieważne gdzie. Kurestwo dookoła to samo. Kamienica tylko trochę mniej kulturalna. Najpierw patrzyli spode łba, gdy mówiła „dzień dobry” na klatce schodowej, potem coś mamrotali aż wreszcie – cóż za radość! – nauczyli się, nabrali manier, tej mechanicznej kulturki. Dłużej trwa tresura psów. Kupiła nowe meble, widoki z okna, sąsiadów i ulice. Zmieniła kolor włosów i fryzurę. Tylko tabletki zostały te same. Zielone ukojenie.

Poznała faceta. Różnica ta, że nie mieszkają razem, on jest młodszy ale o dwa lata i do tego katolik.

– Nie wyzywaj mnie! – obruszył się wczoraj, gdy nazwała go katolikiem. Paragraf 22. Sam mówi o sobie : „katol jestem”. Niski jest, oczy niebieskie, włosów niewiele, ale są, szczupły od niedawna. A konkretnie od poznania jej, bo na wstępie nazwała go pieszczotliwie „foką”. Tak się przejął, że schudł piętnaście kilogramów. Chciałaby z nim mieszkać, śniadanka jeść, zakupy robić, do kina chodzić i na spacery i w ogóle żeby było wreszcie normalnie, ale się nie da. Bo on …no cóż….po prostu nie może. W tym wieku musi rozliczyć swoje ostatnie dwadzieścia lat, więc może za jakieś pięć zamieszkają razem, kiedy ona już będzie blisko pół wieku na tej ziemi wraz ze swoimi nawykami starej panny, przepraszam singla.

Najchętniej rzuciłaby go jak tamtych, ale nie może, bo się zakochała. Naprawdę i do tego z wzajemnością. Pierwszy raz w życiu na serio pokochała mężczyznę. I kiedy normalność – czymkolwiek jest – to jej pragnienie, potrzeba, tęsknota – właśnie tego jej odmówiono. Może miłość musi być trudna by miała sens.

– Śpisz, czytasz, leżysz – zainteresował się sms-owo. Jednak technika jest wstrętna, wszystko upraszcza!!!

Och, Pisza do siebie biedacy! Na komputerach, w komórkach…..

„Hej damo!

Dlaczego gdy zły humor masz potrafisz mnie obrazić za nic

Nie pojmuję tego czyżbym robił coś nie

tak

me życie to nie tylko permanentny odpoczynek

nie potrafię

dłuższy czas nic nie robić

nienawidzę kołowrotu zakupy-obiad-spożywanie –wydalanie

to karuzela czynów wtórnych ,nieważnych be

ponadto śpię zazwyczaj parę godzin na dobę resztę czasu mam nadzieję spędzam w

qrwa

w ruchu

to dość niesłychane wietrzyć się i nic i nic

zorro

15 sierpnia-

święto wniebowzięcia jak mnie Kost ostatnio pouczył wniebowzięcia a nie wniebowstąpienia ha a myślałem że nie ma różnicy a babulon który to powiedział

Prychnął na moją pomyłkę .PRYCH!

Czy to jest tak wyczekiwana praca?

Ano zobaczymy ile wolności zostawia ile kompromisów zaproponują

Co w zamian ,gdzie kości będę mógł położyć

I ten pociąg 3i pół gadziny do krakowa-makabra w 2008!

Co do wszawy to miasto może być miłe nigdy nie mówiłem inaczej

Ale czy wytrzymam 5 dni na montażach bez kontaktu z Toba ale dość o tym

Pewnie tak –jak na kontrakcie w Finlandii powiedzmy-tylko zamiast rąbać drzewa będę układał fotki.

Tymczasem skaczę tam na chwilę może dwie póki jest podpisan twór hydrooczny.

Zrobimy z tego przygodę a nie mękę!!!!

No i zobaczymy czy będzie można przywali ze swobodą

W złych ludzi

Jak harcownik w czasie bitwy lub po niej-tak jak potrafię najlepiej

16 sierpnia sobota

P-rz-e m-iły-dzień i wieczór piątkowy – wiesz.totalny bezczas,jest tak.

Nikomu nie powiem nikomu nie zeznam nikomu

Trzymasz mnie

Mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm

Są momenty gdy można się z ciebie tylko śmiać niewiarygodnie

Są kiedy uważnie cię słucham i nie pomijam słówka.

Masz tą intuicyjną mądrość kobiecą

Twoja opowieść- jak zwierzą tka z ginącego gatunku które samotnie błąkały się

Po lasach i nie wiedziały

Że Jeszcze TOS został -znalazły się i nie mogą nacieszyć się ze spotkania.

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Potrafisz zakręcić i naciągnąć na zeznania

**********************************************************************************

Masz przestawioną reakcję /to czyni cię niezrozumianą/

Masz bezpośredniość/to czyni cię bliską-na to musisz uważać i wtedy się o ciebie boję/

Masz gen uzależnień/to czyni cię słabą/

I masz jeszcze wiele zalet no i na szczęście wad

nobody perfect –

pozdrawiam cię

zaraz wstaniesz i będziesz chciała jechać do Ełku

do aptek

a ja nato /pakt militarny/jak na lato.

Albo i nie wstaniesz i prześpisz dnia pół

Piękny poranek na pomoście

ROZMOWA Z RYBAKAMI

Jak był pgr-to ryby były

Teraz to kiepsko!

to czemu nie zarybiacie razem- ci co łowią?

zwala na kondrackiego-on dzierżawi i nic nie robi

Żylaści w kapokach ze spokojem w ruchach szybko reagują na zaczepkę ,głodni rozmowy

A właściwie słuchacza

Cicho bezgłośnie na łódce maja parę marnych linów

Wchodzę

Jak w Tandemie

Mogę powiosłować?

Tu panie do 30 metrów głębina !

Nie pytają widać że wiedzą.

A niech od Jarka weźmie łódkę i wędkę

Wszyscy się tu znają 3 łódki i trzy suche gadki

Piękne jezioro 20 lat temu z kuzynem pływałem podobnie ten ranek jest cichy zachmurzone sine

Chmurzyska ,letnicy tubylcy i przybysze siedzą pod dachami

Prawie żywej duszy i nikt nie napierdala

Pod oknem jakimś młotem-cisza i zieleń przydałaby się łódka-dzięx kaśka ze mnie tu zwabiłaś!

 

Czuje się jak banita na wygnaniu

Ile razy tak miałem-zawsze te parę chwil wyrwanych „

Reklamy

About katarzynatnowak

Moje książki: " Moja mama czarownica. Opowieść o Dorocie Terakowskiej" (Wydawnictwo Literackie, 2005); "Kobieta w wynajętych pokojach" (WL 2007); 'Kasika Mowka" (WL 2010). Jestem pisarką i dziennikarką. Motto: "Przelanie na papier tego co w sobie najlepsze i co najgorsze, bo wtedy odkrywamy nagle, co w nas tkwi, a o czym być może nie wiedzieliśmy. Stąd każda powieść jest specyficzną autobiografią pisarza. Jego radości, ale i jego demonów." M.V. Llosa. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest katarzynatnowak

One response to “I jeszcze jeden z…2008 roku

  • Marat Dakunin

    No proszę, to on potrafił być niebanalny.. Ciekawe. Zatem chyba wszyscy potrafią gdy horyzonty czuciowe i myślne przewietrzy i poszerzy im na chwile zauroczenie..zwykle sobą samym (przyglądam się sobie w Tobie..a teraz odwróć się i przeproś). etc. końcówkę a i półmetek znam(y). Ale jednak to znak za równouprawnieniem – Bóg daje każdemu – niektórym tylko chwile, ale jednak, cząstkę rozumienia rzeczy istotnych. Niektórzy tracą je tak szybko,..by jeszcze przedłużać męki . eh, nieważne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: