Tag Archives: człowiek

Tajemnica i motyle

by Paulo Pimenta

Człowiek z ulicy motyli napisał kiedyś:

Podwójność i tajemnica

Dwie kobiety
w jednym pomieszczeniu
Dwie śmierci
Dwóch mężczyzn
Dwie śmierci
Dwie osoby w jednej gazecie
Dwa nakręcone filmy
Dwa potworne rozstania na zawsze
kobiety i mężczyzny
Dwa płacze w przedpokoju
Dwa pożegnania
Dwa takie same imiona
Dwie herbaty miętowe
Dwa bloki
Dwie piątki numery
ta sama ulica gdzie się mijali nieświadomie
Dwa psy ukochane
Dwie śmierci
Dwa ptaki ukochane
Dwie śmierci
Dwa filmy
festiwal ,mieszkanie, kino
tuż obok
Ich dwoje
Dwie herbaty i
sok pomarańczowy
milczenie
uśmiech
przyjaźń
emocje…

Dużo to w sobie kryje, ale niech pozostanie tajemnicą;-)

Nie znam go dobrze,  ale poznawanie  człowieka jest najbardziej fascynującą rzeczą jaka może się przydarzyć. Powolne odsłanianie rozmaitych kotar, za którymi się skrywa, zrzucane maski, lekko, powoli, swobodnie.  Powolność ma tu duże znaczenie.

Często zdaje się nam, że kogoś znamy podczas gdy jest zupełnie inaczej; znamy ale tylko powierzchowność i to, co sam nam chce pokazać, nie zawsze szczerze i prawdziwie.

Niektórzy sa doskonałymi manipulatorami, niestety. Znałam kogoś, kto świetnie opracował  siebie dla innych, a gdy ta maska opadła, szok był mocny. Gdy minął, przypomniałam sobie drobiazgi, na które nie zwracałam uwagi, a które były wyraźną wskazówką.  Nawet nie współczuję, może strategia dobra, ale wcześniej czy później działa jak miecz obosieczny.


Niebezpiecznie zbliża się dzień

A ja mam tekst oddać i nie ma zmiłuj się. Znów się zasiedziałam;-(

Chwila snu, dobra kawa i piszę!

A jak ktoś w pobliżu, to poproszę  o ciut dopingu,  dwie łyżki mleka, dwie łyżeczki kawy (bo się kończy), krople do oczu i miłe słowo;-)

W zamian podzielę się fajnymi skarpetkami.

Hmmm? Może być?

Tylko błagam, nie przed  10-ą. 😉

a skarpety moje ukochane rozmaite i w różnych kolorach to

„dowód na ubiór kompletny”

jak powiedziała moja przyjaciółkaAnna Klejzerowicz

no to czas na kawkę i śniadanie;-) odkurzanie, pranie, wycieranie kurzu, mycie włosów, kąpiel, facebook, maile, czytanie gazet…;-)) i

artykuł na JUŻ;-)

Jak ktoś ma serce i odwagę to niech przybywa z odsieczą;-)

A jak sama napisałam w „Kobiecie w wynajętych pokojach” o nocy, o czasie, gdy noc przechodzi w świt:

” „To pora ciszy, w której uwalnia się bełkot i prawda. Gdy wstanie dzień, wyda Ci się rojeniem, bzdurą, której będziesz się wstydziła, bo znów wciągnie Cię dzień dobry i miłego dnia, do widzenia i co słychać, uporządkowane zdania (…), wyważone zdania, którymi komunikujesz się z ludźmi. W bełkocie jesteś wolna. Dlatego się go wstydzisz. Prawie czujesz, co jest ważne. Teraz, w porze-nieporze. Czai się tuż za rogiem, tuż obok, prawie to masz. Ale zaraz wstanie dzień i znów nic nie będziesz wiedziała. Ważne staną się substytuty, atrapy (…) aż do chwili, gdy hałas ucichnie.”


Tylko Norma Jean, jesli już

Norma. Co za słowo i co za za nonsens
co do „normalności”
nie lubię bo to rzecz względna
i jakaś grupka ludzi nie będzie decydowała o normalności innych i zrzucała ich na margines,  bo ma swoje własne normy
na to zgodzić się nie mogę
ważne czy człowiek jest dobry
reszta nie ma znaczenia, normy są idiotyzmem wymyślonym po to, by społeczeństwo egzystowało, a niestety jak widać , kompletnie się rozpada.
Więc albo przyjmą do wiadomości , ze ludzie sa różni i nie da się ich przyciąć nożykiem pod linijkę albo stworzą nowe normy, które znów się zużyją
to jak w tym teledysku Pink Floyd: przez maszynkę do mielenia mięsa wszystkich i wtedy będzie społeczeństwo pod kontrola..
tylko że to na szczęście niemożliwe
i na szczęście człowiek jest intuicyjny i ma uczucia i wrażliwość a nie normę jak przedmiot z napisem: „nadaje się do użytku”..


%d bloggers like this: