Tag Archives: dziennikarze

Przenikanie

Dzisiaj pewna , bardzo zresztą fajna i ciekawa dziewczyna z Gazety Krakowskiej, robiła wywiad ze mną do reportażu, który ma być o tej mojej  próbie porwania samolotu. Ciekawa jestem, ja to wyjdzie…Myślałam, że nikogo ten temat już nie interesuje. Dziewczyna zrobiła research wśród ludzi w różnym wieku, rozmawiała z uczniami i studentami  i co ciekawe, okazało się, ze ci młodzi ludzie wiedzą o tym wydarzeniu.

A nazwałam wpis „przenikaniem”, bo od czasu wydania mojej pierwszej książki, jestem po obu stronach barykady, czyli dalej pracuję jako dziennikarka  – (zresztą to zawód, w którym się po prostu jest, a nie bywa, więc pewnie zawsze nią pozostanę ,nawet jeśli przestanę w ogóle pisać dla gazet – oby nie, bo lubię to robić)  –  która przeprowadza wywiady i rozmawia z ludźmi a jednocześnie dziennikarze robią wywiady ze mną.  Na początku było to trochę trudne, bo z nawyku  zaczynałam zadawać pytania, zamiast odpowiadać, ale teraz już luz, przyzwyczaiłam się.

Nie do dziennikarzy, bo często brałam udział w reportażach, które robiono o mamie, dzięki czemu nie boję się kamery czy dyktafonu.  ( znam ludzi, którym odejmuje mowę  w takich sytuacjach, co jest zrozumiałe) . Tylko do owego przenikania.

Po rozmowie wpadłam do przyjaciółki i robiłyśmy sobie dla żartów sesję zdjęciową;-)  Najlepsze wyszły te z mopsem (ona ma dwa mopsy, masakra:-) Ale fajne są, zabawne psy:-)

Reklamy

A ze mną..

..wywiad o samolocie. Znowu!

Już sama to opisałam w książce „Moja mama czarownica”, by wreszcie przestali mnie pytać: ” Ale jak to było? Opowiedz!! ” ,  już i reportaż filmowy był i wszystko zostało powiedziane.

Kogo jeszcze interesuje fakt, że brałam udział w próbie porwania samolotu w wieku lat 16???

Ale dobrze, co mi zależy!

Wcześniej – czyli przed wydaniem książki – odmawiałam dziennikarzom.

Bo ta historia nie jest jednoznaczna  i doczekała się w dodatku wielu różnych wersji..

Ostatnio głównie  proszono mnie , bym opowiadała o relacjach z matką, więc niech już będzie o samolocie.

A na durne żarty typu: „Znowu  chcesz porwać jakiś samolot?”, odpowiadam  : ” Już się tym nie zajmuję”.

Zgodnie z prawdą zresztą. 🙂


%d blogerów lubi to: