Tag Archives: emocje

Surowo

Byłam dziś wreszcie na ‚Pinie” Wendersa.  Ogromne wrażenie na mnie zrobił i film i jej postać.  Chciałabym znać kogoś takiego jak ona.

Poznałam  pewnego niezwykłego człowieka. Oczywiście nie ma nic wspólnego z Piną Bausch.  Ale budzi emocje. Rzadko nazywam kogoś w ten sposób. Mieszka na ulicy motyli i lubi ciszę. Ma oczy podobne do oczu mojego Czucza.

Boję się emocji, są niebezpieczne. Od dłuższego czasu staram się wprowadzić surowość w samej sobie i nie ulegać, nie pozwalać, by mną rządziły.   Nie jest to łatwe i nie wiem, czy naprawdę muszę je tłamsić?

Może powinnam żyć tak jak piszę?  Im więcej emocji, tym bardziej surowy styl pisania.

Emocje to może złe słowo.  W końcu one bywają raczej ulotne.

A ja mam na myśli ślad, jaki zostaje we mnie.

To tyle, bo włącza mi się alarm w mózgu.

Surowość dobrze mi wychodzi chyba wyłącznie w pisaniu;-)

Jestem beznadziejnie dziecinna.

Czy to wyleczalne?;-)

Mam nadzieję, że nie.

Wrażliwość, naiwność dziecka.

Tak, ale połączona z siłą.

Dziwnie jest nie okazywać swoich emocji, nie mówić tego co chce się powiedzieć, wciąż starać się być ostrożnym w kontaktach z innymi.

Dobrze, ze mogę pisać,  bo od natłoku emocji i uczuć chyba wyleciałabym w kosmos.

Reklamy

%d blogerów lubi to: