Tag Archives: ludzie

Krótko, lecz treściwie

Obudziłam się zła. Nie dość, ze święto, potworny upał, to jeszcze znajomy nie oddał mi kasy i zostałam w ten uroczy dzień bez grosza.

Zadzwoniłam do ojca, który mieszka dość daleko, jakieś 13 przystanków autobusem, by mnie poratował.

Trochę się bałam jechać, bo odkąd podnieśli ceny za bilety mpk ( i karty za jazdę na gapę), naloty są częste i nieprzyjemne.

Tymczasem na przystanku zupełnie obca dziewczyna po prostu …dała mi bilet (nie prosiłam ją o to, rozmawiałyśmy o różnych sprawach, czekając na autobus), a potem facet w sklepie dał mi zimną cole z lodówki;-)

Brakowało mi jakieś niecałe dwa złote, ale uśmiechnął się tylko..

Może to dlatego, że na miejscu tej dziewczyny zrobiłabym to samo?

A może po prostu bywają jeszcze bezinteresowni ludzie.

Reklamy

Gotowce

Odkryłam niedaleko mnie „Pierogi domowe”. (Sama nie robiłam i nie planuję).

Zazwyczaj unikam takich rzeczy bo tuczą, ale są tak genialne , że szok. Widać ( i czuć) , że kobiety robią domowo i kolejki tam zawsze…. Więc to raczej nie gotowiec. To tak jak w Krakowie jest jeden  sklep z prawdziwym – nie oszukanym – razowcem.

Ale bywają różne gotowce i pewnych lepiej unikać. Raz znalazłam ( w mrożonej marchewce z groszkiem)  …chrząszcza. Właściwie to go nie znalazłam, tylko coś mi zachrzęściło między zębami.

Bywają też ludzie-gotowce z ustalonymi życiorysami, formułkami i zdaniami na każdy temat. Takich unikam natychmiast, choćby byli za darmo, ale smak nie ten…

Taaa i bywają też ludzie – muchomory. Trujący mimo ładnego wyglądu.  Ten opis grzyba pasuje idealnie do niektórych :

Muchomor : 

” TRZON

  • wysokość 8-15 cm, grubość 1-2,5 cm
  • trzon białawy z odcieniem żółtawozielonkawym
  • czasem z zygzakowatym wzorkiem na powierzchni
  • u młodych okazów mięsisty, później gąbczasty, wreszcie pustawy w środku 
  • pierścień duży, wyraźny, gładki lub słabo prążkowany
  • bulwiasto zgrubiała nasada trzonu otoczona jest dobrze rozwiniętą, wysoką, odstającą, czasem porozrywaną pochwą

MIĄŻSZ

  • biały, niezmienny, tuż pod skórką lekko żółtobrunatny
  • kruchy
  • smak łagodny
  • zapach słodkawy, mdły (czasem nieco amoniakalny), może przypominać sztuczny miód lub surowe ziemniaki

ZARODNIKI

  • 8-11 µm, prawie kuliste lub szerokoelipsoidalne, gładkie, bezbarwne
  • wysyp biały

OSTRZEŻENIE!!!

  • śmiertelnie trujący, najgroźniejszy spośród wszystkich grzybów naszych lasów, był i jest nadal powodem tragicznych otruć, często całych rodzin”    

I pięknie i kolczasto…

 

Każdy ma swoje kolczaste krzaki i wpadamy w nie czasem, raniąc się wzajemnie, ale to jedyna droga by się poznać.
Na przykład taka róża… myślisz: piękna, pachnie, chwytasz mocno a tu kolce wbite w dłoń.

I co? Czy róża przestaje być piękna z tego powodu? Czy nie jest ciekawsza? Niejednoznaczność, wielowarstwowość, odsłanianie się i odsłanianie kogoś jak powolne rozchylanie płatków róży… o to przecież chodzi. Bez kolców byłaby tylko…piękna .

I tak całe życie: i pięknie i kolczasto.

Niektórzy mówią: nie chcę już żadnych ludzi wokół siebie, żadnych związków, żadnego bólu.

To bez sensu. Szkoda czasu na frustrację. Warto wciąż poznawać, kochać, nawet jeśli czasem boli, bo:

„Życie zmienia się szybko. Życie zmienia się w jednej chwili. Zwykła chwila. Siadasz do kolacji i życie, jakie znasz, przestaje istnieć.”

Nie ma sensu rezygnować tylko dlatego, że ktoś nas oszukał. To tego kogoś problem.

 W mojej ukochanej książce „Mały książę” jest taki fragment:

Mały książę i lis:

 

Dzień dobry – powiedział Lis.

– Dzień dobry – odpowiedział grzecznie Mały Książę i obejrzał się, ale nic nie dostrzegł.

– Jestem tutaj – posłyszał głos – pod jabłonią!

– Ktoś ty? – spytał Mały Książę. – Jesteś bardzo ładny…

– Jestem lisem – odpowiedział Lis.

– Chodź pobawić się ze mną – zaproponował Mały Książę. – Jestem taki smutny…

– Nie mogę bawić się z tobą – odparł Lis. – Nie jestem oswojony.

– Ach, przepraszam – powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: – Co to znaczy „oswojony”?

– Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział Lis. – „Oswoić”, to znaczy „stworzyć więzy”.

– Stworzyć więzy ?

– Oczywiście – powiedział Lis. – Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty także mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie. (…) Jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrało by blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki – tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudowne. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu…

Lis zamilkł i długo przypatrywał się Małemu Księciu.

– Proszę cię… oswój mnie – powiedział.

 

–  Bardzo chętnie – odpowiedział Mały Książę – lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy.

 

– Poznaje się tylko to, co się oswoi – powiedział Lis. – Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół.

 

 


%d blogerów lubi to: