Tag Archives: praca

Nerwy

Umowa na biografię podpisana, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie, stres mam taki, że palę już dwie paczki dziennie. Ciągnie mnie tez moja powieść, ale dwóch srok za ogon nie pociągnę. Nie rozdwoję się. Bardzo mi zależy na moim nowym wydawcy i nie chcę dać plamy a tu kłody pod nogi, niestety. W razie czego zmienimy bohatera biografii, ale i tak się okropnie stresuję.

Na szczęście, co mnie okropnie cieszy, wiem już na sto procent, ze powstanie film „Kasika Mowka”. To nie będzie wielkie haloo ale dla mnie to bardzo ważne, jakiś krok naprzód.

Ostatnio zaczęłam pisać do powieści a przecież nie mogę, bo muszę zająć się biografia. Umowa w końcu podpisana!

A powieść mnie ciągnie bo te niewypowiedziane słowa, zdania mnie męczą. Powstanie na pewno. Tak czy siak. To może być moja ostatnia powieść, ale powiem w niej wszystko, co mam do powiedzenia. Lekko nie będzie;-)

Reklamy

Chyba już lepiej mieć te krosty…

Autorka setek artykułów i 3 książek szuka prasy, przepraszam pracy. Zmywak? OK, ale ile mi dadzą. 600 zł? To dużo, ale nie w przypadku, gdy za mieszkanie trzeba zapłacić więcej.  Byłam w sklepie,  otwierają o 5 rano, ale nic nie mieli na moją „kieszeń”,  tzw. zapiekanki chyba otwierają dopiero o 9.  5 zł za jedną, a w sumie za 5 zł można warzyw nakupić? Nigdy nie musiałam liczyć, ale stało się. Normalne.  Nie jestem Charles Bukowski,  nie mam takiego nosa, ale biedną pisarką pewno będę .  Z nosem. Moim. Nie Bukowskiego.  Bo ten jego nos był jakiś pełen krostów, wielki i okropny,  pryszcze te nos kochały niemal jak zbliżenie i w sumie tak było Miłość odwzajemniona, choć niechciana.  Za to znanym pisarzem jest, jak to się mówi.

By the Way:  Ostatnio przeczytałam „Samotnego Mężczyznę”  i oto pytanie/zagadka:

Kim był Titonos?

To klucz do kilku powieści. W tym Huxleya między innymi. Ale nie grzebać w google.

Och, czemu nie zostałam hydraulikiem? Spawaczem? Kierowcą autobusu? Pisanie to mrzonki, fanaberia i marzenie. No i pasja, wielka, ogromna, ale niestety żyjemy w Polsce.  I z tej pasji to wystarczy na worek na śmieci, papier toaletowy i bryndzę.  Ten ostatni produkt w połowie dla nas, jeśli mamy kota.

P.S. A może jednak los się odmieni?;-)


Z Facebook

„szansę na znalezienie pracy maja pedagodzy, socjolodzy i kosmetyczki. Operatorów dźwigów jest już zbyt dużo”.

Lubię to! · · Udostępnij

%d blogerów lubi to: